no tak, juz nie ogarniam tego wszystkiego
zatrzymuje sie na zielonym i czekam na ....zielone????
czlowiek mowi do mnie po holendersku, a ja odpowiadam po angielsku.....
no nie wiem, w leb walnac se mlotkietm, czy jak?
a, i bylam dzisiaj na tej fotografii, nudy na razie, dwie godziny gadania o przeslonie
ale chyba sie rozkreci, bo w planach jest i studio i plener, grupa sympatyczna, wiec
jakas zawsze namiastka zycia towarzyskiego hehe
o, a jeszcze to lubie:
Stephan Vanfleteren
PS> Zmienilam ustawienia, nie trzeba sie logowac, zeby komentowac! :-)
Thursday, 5 February 2009
Tuesday, 3 February 2009
Ale o so choziii?
Luty?? juz luty??
za szybko, wszystko za szybko.....
Probuje pozostac przy resztkach zdrowia psychicznego zaopatrujac sie w kolczyki z bijou brigitte, albo C&A, 3,95 za pare (podaruj sobie odrobine luksusu). Na wiecej nie starcza mi czasu w galopie podczas przerwy na lancz, ktora przeznaczam na zrobienie zakupow (spozywczych!).
Szef powraca do tematu nadgodzin, nie wiem jaki to mialoby sens, bo moja produktywnosc
po 17.00 jest zadna. Kolejna kolezanka chora, wiec prace, ktora powinno wykonywac conajmniej 5 osob robimy we dwie. Jest wesolo.
W ramach relaksu poszlam na lekcje probna z tanca afrykanskiego, uoj, nienienie, nie dla mnie :)
Czas przeprosic sie z salsa groooooove i kontynuowac co sie kiedys zaczelo.
To tyle z pola walki. Dziekuje za uwage.
za szybko, wszystko za szybko.....
Probuje pozostac przy resztkach zdrowia psychicznego zaopatrujac sie w kolczyki z bijou brigitte, albo C&A, 3,95 za pare (podaruj sobie odrobine luksusu). Na wiecej nie starcza mi czasu w galopie podczas przerwy na lancz, ktora przeznaczam na zrobienie zakupow (spozywczych!).
Nie mam czasu isc do fryzjera, o optyku juz nie wspomne.
Szef powraca do tematu nadgodzin, nie wiem jaki to mialoby sens, bo moja produktywnosc
po 17.00 jest zadna. Kolejna kolezanka chora, wiec prace, ktora powinno wykonywac conajmniej 5 osob robimy we dwie. Jest wesolo.
W ramach relaksu poszlam na lekcje probna z tanca afrykanskiego, uoj, nienienie, nie dla mnie :)
Czas przeprosic sie z salsa groooooove i kontynuowac co sie kiedys zaczelo.
To tyle z pola walki. Dziekuje za uwage.
Saturday, 31 January 2009
Sunday, 25 January 2009
W moim miescie az roi sie ....
od porzuconych parasolek 
a w zwiazku z tym ponizszym budynkiem powinnam miec piekne wspomnienia, wszak studia to najpiekniejszy okres w zyciu hehe, jedyne mile wspomnienie jakie mi przychodzi do glowy to kawa w kantynie z S. (buzka, jesli to czytasz ;-)), podczas naszych przerw w nauce haha. Wygladalo to tak, ze siadalysmy przy sasiednich komputerach z zamiarem pisania prac mgr albo innych zaliczeniowych, po max. pol godzinie zaczynalysmy gadac i decydowalysmy, ze czas na przerwe na kawe. Schodzilysmy do kantyny i tak potrafilysmy przegadac np. dwie godziny, po czym zbieralysmy manatki i ja szlam do domu, a S. najczesciej na jakis fitness ;-)))
niebo mnie znowu dzis rozwalilo, cos kurcze jest w tym holenderskim niebie, o!
niebo mnie znowu dzis rozwalilo, cos kurcze jest w tym holenderskim niebie, o!
Saturday, 24 January 2009
To byla milosc od pierwszego....
A bylo to tak.
Ogladalismy film 'I'm your man' (o Cohen'ie), piosenki mistrza wykonywane przez roznych artystow/przyjaciol i kiedy na scene wyszedl ON, pierwsza reakcja to byla konsternacja, moj boze co to, kto to??? a tylko zdazyl wydac pierwsze dzwieki, bylam stracona. Od tamtej pory I can't get enough of .... Antony
tak sie poznalismy
a pozniej jakos poszlo:
i sie uzaleznilam:
Ogladalismy film 'I'm your man' (o Cohen'ie), piosenki mistrza wykonywane przez roznych artystow/przyjaciol i kiedy na scene wyszedl ON, pierwsza reakcja to byla konsternacja, moj boze co to, kto to??? a tylko zdazyl wydac pierwsze dzwieki, bylam stracona. Od tamtej pory I can't get enough of .... Antony
tak sie poznalismy
a pozniej jakos poszlo:
i sie uzaleznilam:
Friday, 23 January 2009
Merida
Ale waga jest boska ;-)
z nowosci to
- zapisalam sie na kurs foto, z nadzieja, ze naucze sie w koncu robic takie zdjecia, jakie chce!
- moj szef nie potrafi wprowadzic prostego zamowienia i prosi mnie o pomoc, buahahaa, jaka to satysfakcja byc ponad tego buca, ktory wszystko zawsze wie najlepiej i nie toleruje zadnych bledow.
Wednesday, 21 January 2009
Seriale
Minusem fanatycznego ogladania seriali po kilka odcinkow w jeden wieczor ma taki minus, ze po jakims czasie wiele rzeczy staje sie przewidywalnych, zarowno sceny, jak i kwestie wypowiadziane przez bohaterow.
I tak np. nie wiem ile razy padlo juz w '24' 'I know him, I know how he thinks', czy tez 'millions of (innocent) American lives.
no, ale wiadomo, sa seriale lepsze i gorsze.
A wczoraj na odcinku 13 piatej serii Desperatek to mialam oczy na mokrym miejscu i cos mnie w gardle uwieralo przez caly czas trwania odcinka. A powiadam Wam, nielatwo sie wzruszam.
No i Grace Anatomy nadal sie broni.
O, a jeszcze znalazlam calkiem fajna oferte pracy, chyba ciekawa firma, czytam...czytam, i wtem..
jednym z warunkow jest znajomosc SAP'a, bo planuja implementacje, ha ha.
Z deszczu pod rynne?
I tak np. nie wiem ile razy padlo juz w '24' 'I know him, I know how he thinks', czy tez 'millions of (innocent) American lives.
no, ale wiadomo, sa seriale lepsze i gorsze.
A wczoraj na odcinku 13 piatej serii Desperatek to mialam oczy na mokrym miejscu i cos mnie w gardle uwieralo przez caly czas trwania odcinka. A powiadam Wam, nielatwo sie wzruszam.
No i Grace Anatomy nadal sie broni.
O, a jeszcze znalazlam calkiem fajna oferte pracy, chyba ciekawa firma, czytam...czytam, i wtem..
jednym z warunkow jest znajomosc SAP'a, bo planuja implementacje, ha ha.
Z deszczu pod rynne?
Subscribe to:
Posts (Atom)
