Saturday, 27 November 2010

Friday, 12 November 2010

Szlachetne zdrowie....

Do lekarza chodze tak rzadko, ze zapominam, iz aby zostac powaznie potraktowana, powinnam grubo przesadzac z opisem symptomow. A najlepiej pojsc z gotowa diagnoza, zadaniem recepty tudziez skierowania.
Od dwoch tygodni mam ataki kaszlu, wieczorami goraczke i spadek energii.
Wg pani doktor to zwykle przeziebienie, przejdzie samo, na kaszel mam wiecej pic i wsio.
O skierowaniu na profilaktyczna morfologie nie ma mowy. Od trzech dni nie chodze do pracy, postanowilam leczyc sie domowymi sposobami i widze lekka poprawe. Gruzlicze ataki kaszlu nie minely, ale nie mam juz goraczki, a jesli chodzi o energie to nie wiem. Bo nie wiem, czy zadyszka po zrobieniu zakupow w supermarkecie oddalonym o 50 m od bloku i wejsciu na trzecie pietro to wynik choroby czy braku kondycji.

Obecna domowa jest moim drugim lekarzem w NL i przyszedl czas na kolejna zmiane. W zwiazku z tym, ze przeprowadzamy sie do innej dzielnicy, mam motyw, zeby zapisac sie do nowego lekarza. Bo to nie tak prosto zmienic domowego, co to, to nie.
Dbajcie o siebie tej jesieni.

(a jesli juz chorowac, to tylko w takim towarzystwie:)

Sunday, 7 November 2010

Z pamietnika mlodej (ekhm) malzonki

W kestii wyboru i doboru ubran bardzo cenie sobie zdanie mojego malzonka.
Nie oznacza to, ze ciagam go po sklepach, co to to nie, zamawiam ciuchy przez internet i jesli nie jestem pewna czy cos zostawic, to radze sie meza, ktory zawsze szczerze i czasem brutalnie doradzi.
A oto przyklad. Wybieramy sie na urodziny tesciowej, przymierzam nowa tuniko-sukienke i nie jestem pewna czy na taka rodzinna impreze nadaje sie jako sukienka czy bardziej jako tunika np. do spodni.
Ja - Zobacz, nadaje sie do tych rajstop, nie przeswituje za bardzo, nie za krotka?
M - Eeee, nie jest tak najgorzej...

No jak tu nie kochac tego chlopa?

i jeszcze jedno....juz ostatnie ;-)