Wednesday, 15 February 2012

Dzien, w ktorym uwierzylam w holenderska sluzbe zdrowia.

Gdyz albowiem w ciagu jednej wizyty u (nowego) lekarza rodzinnego dostalam skierowanie na badania krwi oraz do specjalisty. Bez zbednego jojczenia, wymuszania, klamania.
Oczywiscie sam fakt wizyty u specjalisty nie jest powodem do wielkiej radosci, jednakowoz biorac pod uwage przejscia z poprzednimi rodzinnymi, uwazam skierowanie za maly sukces.

Saturday, 11 February 2012

Magiczna godzina

W minionym tygodniu kazdy dzien zaczynalam i konczylam podziwianiem cudownego swiatla, zalanego cieplymi barwami swiata. W sumie przez czterdziesci minut dziennie moglam chlonac czerwienie, zolcie, pomarancze na asfalcie, drzewach, wodzie, wysokich biurowcach.
szkoda tylko, ze z samochodu, w drodze *do* i *z* biura.

Wednesday, 8 February 2012

Bruksela














ku pamieci: Le Roi des Belges



gruszka+ser kozi+miod+orzechy, mniam


a tu serrano, kozi ser, rukola, suszone pomidory, miod



Wednesday, 1 February 2012

I miss you, summer.

Minal najgorszy i najdluzszy miesiac roku, niestety tym razem nie oznacza to nadejscia wiosny. Krokusy pokazaly sie jakies dwa tygodnie temu, teraz przemarzly i przysypal je snieg. Wsypujac do miski zamrozone owoce, tesknie za latem :(