Tuesday, 28 July 2009

Porada na dzis

Jesli choc na chwile chcesz byc pe(m)pkiem wszechswiata, to upusc na srodku supermarketu szklana butelke z oliwa.
Albo najlepiej juz po zaplaceniu. Przy kasie.
Gwarantuje, ze poczujesz sie, jesli nie pepkiem wszechswiata, to z pewnoscia w centrum zainteresowania.

Wednesday, 22 July 2009

Fragmenty

Rozmowa.
Ja dzwonie, w sluchawce monolog, slowotok, to tamto, u nas tak i siak, no to fajnie, no to tyle, to czesc.
I moje - nie jestes ciekaw co u nas?
Alez.
U nas przeciez wszystko ok, zdrowi, mamy prace, slub w planach, wiec nawet nie ma po co pytac.
Chyba powinnam sie zaczac czuc winna, ze nam sie dobrze wiedzie. I tak ze wszech stron, i jak tu lubic ludzi?

Wednesday, 15 July 2009

Kiwam palcem w bucie

A dokladnie w gumowym klapku.
Mialam pisac tekst, a co robie? Zamawiam sukienki na yoox, sztuk piec (mialam w koszyku szesc, ale jedna wykasowalam).
Ciekawe czy w realu beda wygladac rownie pieknie, czy ktorakolwiek zostawie, a jesli tak, to czy ja kiedykolwiek zaloze ha ha.
Oraz mamy osy, inwazje os na klatce schodowej. Mordujemy masowo, a one pojawiaja sie znikad. Zakleilismy kratke wentylacyjna w suficie i dziure w scianie, a one nadal przylatuja. Zastawilismy pulapke, te ktore utonely w soku lepkim juz nic nie maja do powiedzenia, ale te ktore uszly z zyciem troche sie chyba zdenerwowaly. Jutro przyjdzie pan z trucizna. Miejmy nadzieje, ze dokona zaglady (jesli uda mu sie znalezc gniazdo po uprzednim rozebraniu sufitu).

I tak to.

A, jeszcze ostatnie moje przemyslenia sa takie, ze kobiety sa wredne, zawistne i podle. Powaznie, wstyd mi czasem za nasza plec.

Monday, 13 July 2009

(Przed)slubnie

Przegladam sobie forumcie slubne, chociaz doskonale wiem, ze nie powinnam tego robic i zaczynam zalowac, ze powiedzielismy wszystkim.
Trzeba bylo wyskoczyc do Vegas i oznajmic po powrocie.
A tymczasem location location location...(jesli beda wolne terminy):

Monday, 6 July 2009

Amsterdam

czyli miasto, ktore kocham miloscia bezwarunkowa.









Wednesday, 1 July 2009

Za malo, za krotko.

Co moze miec w glowie 10letnie dziecko, ktore postanawia odebrac sobie zycie. Wydawaloby sie, ze prawdziwe *&^&$^#%$ tego swiata poznaje sie jednak nieco pozniej.
Nie ogarniam tego.